Coraz bardziej popularna
Umowa na wyłączność, rodzaj umowy pośrednictwa w obrocie nieruchomościami staje się coraz bardziej popularną formą umowy zawieranej między pośrednikiem biur nieruchomości, a ich klientami.
Umowa na wyłączność polega na tym, że pośrednik w obrocie nieruchomościami inwestuje swoje pieniądze w reklamę i inne ponad standardowe metody promocji danej nieruchomości.
- Oczywiście, nic ma w tym żadnej altruizmu - komentuje Sławomir Ledziński z biura obrotu nieruchomości "Kompleks", członek zarządu Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Obrotu Nieruchomości. - Klient jest zobowiązany do zapłacenia pośrednikowi prowizji w przypadku sprzedaży, wynajmu, zamiany nieruchomości w okresie, kiedy umowa obowiązuje. I to niezależnie od tego, czy kupującym nieruchomość będzie osoba wskazana przez pośrednika czy też nie.
Umowa na wyłączność zapewnia więc pośrednikowi prowizję, o ile transakcja dojdzie do skutku. Różni się więc istotnie od zazwyczaj stosowanej umowy tzw. otwartej. W tym drugim przypadku pośrednik nie ma pewności co do osiągnięcia wynagrodzenia za wykonaną pracę. Mimo, że też promował daną nieruchomość. W związku z tym pośrednicy często stają przed dylematem: włożyć pieniądze w reklamę nieruchomości czy też czekać na szczęśliwy los, który pomoże mu sprzedać ją bądź wynająć.
- Z drugiej strony klient może mieć wątpliwości, czy trafił na uczciwego pośrednika, który rzeczywiście promował jego nieruchomość, a nie wszystkie, które ma w ofercie - mówi Ledziński. - Stąd przy umowie wyłączności pośrednik, który reklamuje konkretną nieruchomość, nie musi a nawet nie powinien ukrywać jej dokładnej lokalizacji, co bywa stosowane przy umowie otwartej.
Przy otwartej umowie najczęściej sprzedaż lub wynajem nieruchomości ma charakter anonimowy, co wynika z obawa pośrednika. Nie ma on bowiem pewności, czy otrzyma wynagrodzenie. Ukrywa więc lokalizację nieruchomości do momentu przekazania jej w formie pisemnej swojemu klientowi. Dzieje się tak dlatego, że pośrednicy spotykają się z sytuacjami, w których klient biura dowiaduje się o nieruchomość, a później, gdy już zdobył interesujące go wiadomości, sam negocjuje warunki sprzedaży z jej właścicielem.
Inne tematycznie powiązane strony:
|